Statystyki nie kłamią. Można więc stwierdzić, że praktycznie 60% Polaków pali papierosy. Niektórzy okazyjnie, inni nałogowo – to bez znaczenia. Najgorsze jest jednak to, że wiek osób, które po raz pierwszy sięgają po papierosa spada. Kiedyś było to 17-18 lat. Dzisiaj często 14-15, w porywach szesnastolatkowie zdobywają papierosy i wypalają je chcąc zaimponować kolegom czy też koleżankom.

Czy nie mogłoby więc być tak jak w sklepie, który sprzedaje piwo czy wino? Tam sprzedawca zawsze pyta osobę, która nie wygląda na 18 lat o dowód osobisty. W kioskach oferujących wyroby tytoniowe tak się nie dzieje. Jeśli tego nie zmienimy – będzie tyko gorzej. A lekarze wciąż alarmują, że osoby, które zaczynają palić w młodym wieku są o wiele bardziej narażone na różnego rodzaju choroby odtytoniowe niż ludzie palący od 18 czy 20 roku życia. Przede wszystkim wymienia się raka płuca, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, zapalenia oskrzeli, zapalenia płuc i problemy z dusznością. Najważniejsza jest więc dzisiaj edukacja – powinniśmy przekonać młodych, że robiąc źle szkodzą nie tylko sobie, ale i osobom w ich otoczeniu. Tylko wówczas mamy szansę na jakąkolwiek poprawę.